Tech.BiznesINFO.pl > Cyberbezpieczeństwo > Adam Niedzielski, były minister zdrowia, ukarany przez UODO. Grzywnę opłaci podatnik
Maciej Olanicki
Maciej Olanicki 23.12.2023 12:46

Adam Niedzielski, były minister zdrowia, ukarany przez UODO. Grzywnę opłaci podatnik

Adam Niedzielski
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych podjął decyzję w sprawie działań Adama Niedzielskiego, byłego Ministra Zdrowia, który w sierpniu tego roku opublikował w portalu X wrażliwe dane dotyczące wykorzystanie systemu e-recept przez jednego z lekarzy. Nałożona została najwyższa możliwa kara, a mimo to Niedzielski może nie zapłacić ani grosza.

„Żadnych okoliczności łagodzących”

W sierpniu Piotr Pisula, lekarz poznańskiego szpitala miejskiego, krytykował publicznie wadliwe działanie systemu e-recept, twierdząc, że jest on niewydolny. W odpowiedzi Adam Niedzielski nie tylko temu zaprzeczał, ale też ujawnił, że Pisula wypisał sobie sam recepty na leki psychotropowe i przeciwbólowe. Krótko potem minister złożył tekę, a sprawie zaczęło przyglądać się UODO.

Urząd zakończył już postępowanie i stwierdził naruszenie regulacji dotyczących ochrony danych osobowych. W rezultacie na ministra nałożono 100 tys. zł kary za bezprawne ujawnienie wrażliwych informacji. W uzasadnieniu opublikowanym przez UODO czytamy:

Dane lekarza zostały ujawnione z naruszeniem przepisów RODO oraz krajowych regulacji szczególnych, za przestrzeganie których odpowiedzialność ponosi administrator danych, czyli Minister Zdrowia.

Grzywna w wysokości 100 tys. zł to największa kara, jaką UODO mogło nałożyć na podmiot publiczny. 

Były minister zdrowia ukarany za złamanie RODO? Grzywnę zapłaci podatnik

Sto tysięcy złotych kary dla… podatnika

To jednak nie Adam Niedzielski może zapłacić karę za naruszenie RODO, lecz Ministerstwo Zdrowia. UODO zdecydowało się go bowiem ukarać jako ministra zdrowia, a nie osobę fizyczną. Gdyby wybrano drugą opcję, kara mogłaby sięgnąć nawet 20 mln euro, a Niedzielski musiałby opłacić ją z własnej kieszeni. Ministerstwo Zdrowia zapłaci grzywnę ze środków publicznych.

Urząd zaznacza, że nie znaleziono żadnych okoliczności łagodzących – działania podjęte przez Adama Niedzielskiego były świadome, nie podjęto też żadnych działań po wystąpieniu incydentu, nie doszło do przeproszenia lekarza, ani nie okazano w żadnej formie skruchy.

Doktor Pisula nie został też właściwie powiadomiony o naruszeniu – nie informowano go o skutkach prawnych naruszenia ochrony jego danych czy opisu środków pozwalających na ograniczenie szkód. UODO zwraca też uwagę, że jego dane dystrybuowane były za pośrednictwem komunikatora WhatsApp, który nie jest odpowiedni do komunikacji przez organy administracji państwowej.

Zobacz też: Kolejny wyciek danych z laboratoriów ALAB. Skradzione informacje w sieci

To nie koniec sprawy

Czy to oznacza, że Adam Niedzielski nie spotka się z żadną odpowiedzialnością za naruszenie RODO? Niekoniecznie. Choć nałożoną przez UODO karę opłaci podatnik, to możliwe jest jeszcze dochodzenie roszczeń przez pokrzywdzonego na drodze pozwu cywilnego. Może on także złożyć skargę do UODO ws. Naruszenia przetwarzania danych osobowych przez Niedzielskiego. Wówczas były minister zdrowia odpowie jako osoba fizyczna i ewentualne grzywny będzie musiał zapłacić sam.